małżeństwa dla wszystkich

poniedziałek, 12 maja 2014

Marsz Równości w Krakowie

Przedwczoraj bladym świtem, razem z moim facetem spakowaliśmy różowy baner Miłość Nie Wyklucza do torby i wyruszyliśmy do Krakowa, żeby zdążyć na zaplanowany na południe Marsz Równości. W podróży wysłuchaliśmy m.in. frapującej dyskusji między mamą a dorosłą córką o tym, kim właściwie jest ta Conchita Wurst ("Mamo, to jest facet", "Nieee... Przecież ma taki wysoki głos i Orzech mówił, że to ‘ona’!"), ale to inna historia.



Wycieczka zapowiadała się ciekawie i jedyne czym się przejmowaliśmy było to, czy znajdą się chętni do niesienia masywnego bydlaka jakim jest różowy. Naturalnie słyszeliśmy, że w Krakowie bywa bardziej nerwowo i brunatnie niż w Warszawie, ale żadna relacja nie przygotowała mnie na atmosferę, którą zastaliśmy na miejscu.

Przed wejściem do kawiarni, w której byliśmy umówieni z organizatorami, zaparkowały policyjne furgony, a brygady do rozpędzania tłumów gotowały się do wymarszu. W drodze na Plac Wolnica - miejsce zbiórki - minęliśmy starszą panią, która idąc szybkim krokiem, z bardzo zaniepokojoną miną powiedziała do nas tylko "musicie być bardzo ostrożni!". Zabrzmiało jak tani chwyt w słabym filmie sensacyjnym.

Gdy dotarliśmy na plac była nas garstka i prezentowaliśmy się dość żałośnie. Zwłaszcza w porównaniu ze zorganizowaną biało-czarną ławą skandujących unisono pedałożerców. "Zboczeńcy!", "Oddaj, kurwo, tę flagę" (ktoś machał biało-czerwoną), "Wielka Polska Katolicka" itd. Same hasła i wyzwiska nie były rzecz jasna niczym nowym (choć tekstu o fladze jeszcze nie słyszałem) i dopiero po chwili zrozumiałem dlaczego robią na mnie wrażenie: tych typów było naprawdę dużo. Zbierający się powoli kolorowy tłumek został po prostu zakrzyczany przez tępego typa spod bloku sklonowanego razy sto. Zawiedzeni brakiem interakcji (nudno się ryczy jak nie ma odpowiedzi) dziarscy chłopcy zaczęli nawet wołać "Pedały, co tak cicho?". Pojawiło się to samo wrażenie kompletnej bezsilności, które towarzyszyło mi podczas oglądania pyskówki o związkach partnerskich w Sejmie. Zimna, pusta złość. W tym momencie podszedł do nas dziennikarz z Radia Eska, który musi być dobry w tym, co robi, bo zapytał: co teraz czujecie?

Rozejrzałem się po w połowie pustym placu otoczonym kordonem policjantów ("Policji pała dziś broni pedała") i przypomniał mi się pl. Konstytucji i Kolorowa Niepodległa. Wtedy leciał na nas bruk i race, tutaj na szczęście tylko wyzwiska. Po chwili brunatni zniknęli. Ruszyliśmy. Grupa chętnych do niesienia transparentu znalazła się bez kłopotu, choć ten skrojony na miarę warszawskich prospektów olbrzym, na krakowskiej starówce musiał iść bokiem. Przodem poszła wielka tęczowa flaga. Zabrzmiały bębny i gwizdki. Zrobiło się trochę weselej i mniej apokaliptycznie.
Po drodze mijaliśmy: uśmiechniętych zagranicznych turystów filmujących nas smartfonami, obojętnych polskich turystów filmujących nas smartfonami, pukające się w czoło staruszki, wyzywających nas staruszków, staruszki i staruszków obojętnie jedzących lody w waflu, grupy młodych mężczyzn palących papierosy i demonstrujących całą swoją postawą dystans wobec świata, grupy młodych kobiet pokazujących nas palcami i demonstrujących zaciekawienie i rozbawienie.
Średnia wypadała gdzieś pomiędzy obojętnością i niechęcią, czy może mieszanką obu - chyba każdy przedstawiciel LGBT w Polsce zna ten grymas. To niewerbalna wersja „Wiesz, że jestem tolerancyjny, ale…”.

Na Rynku czekała na nas kolejna grupa, jeszcze liczniejsza niż ta pierwsza ("Kto nie skacze jest pedałem!"). Średnia wieku około 17 lat. Trochę dziewczyn i grupki wesoło podskakujących małych dzieci. Z bliska widać było furię i żywą agresję chłopaków z pierwszego rzędu, którzy już nawet nie skandowali z tłumem, tylko odpływali na jakimś haju, wypluwając wiązanki w prywatnym seansie nienawiści. Pomyślałem, że chciałbym żeby szła obok mnie teraz cała rodzina i wszyscy przyjaciele heterycy. I Tusk. Przeżyliby to, co do tej pory mogli sobie jedynie wyobrażać.

Wyminęliśmy Rynek, ostatnia prosta i finito. Dziękujemy za pomoc z banerem i zwijamy się na pociąg. Zastanawiam się w jaki sposób ludzie się teraz bezpiecznie rozejdą, skoro parędziesiąt metrów dalej stoją tamci i czuję ogromny szacunek do tych, którym chciało się przejść przez to średnio przyjemne doświadczenie i cały czas się uśmiechać.

Nie wiem ile osób przyjdzie w tym roku na warszawską Paradę Równości. Ile chciałoby, ale ma inne plany, wyjeżdża, miało okropny tydzień w pracy i musi odpocząć – i moje ulubione – oczywiście popiera, ale nie wierzy w manifestacje. Ile nie przyjdzie, bo „heteroseksualiści jakoś nie robią parad”, nie lubi „robienia afery z tego, z kim się śpi” i uważa, że „powinniśmy się cieszyć, bo przecież nikt do nas nie strzela”. Ile wreszcie „nie lubi obnoszenia się”, nie widzi potrzeby wychodzenia na ulicę i nie chce być kojarzone „ze środowiskiem” z przysłowiowymi piórami w przysłowiowej dupie.

Wiem natomiast, że jest spora szansa, że przyjdą ci drudzy. Jeśli nie w dniu parady to 11 listopada. Przyjdą, podpalą, zdemolują, pobiją i ogólnie zrobią, co chcą, bo czują się u siebie, podczas gdy my zawsze jesteśmy intruzami. Są u siebie, więc czują się bezkarni i to nie tylko z powodu spolegliwej postawy władz i policji, ale przede wszystkim przez brak reakcji ze strony zwykłych ludzi, dla których są po prostu „drugą stroną”, skrajnością symetryczną wobec nas, a jednak bardziej swojską i zrozumiałą, niż te zachodnie babochłopy z brodami… I kiedy o tym myślę znów nachodzi mnie poczucie bezsilności, na które pomóc mogą tylko bębny, gwizdki, wielkie tęczowe flagi i uśmiechnięty tłum ludzi, dla których broda to naprawdę tylko zarost.

Przyjdziecie na Paradę?



Hubert

czwartek, 13 lutego 2014

1% NA MAŁŻEŃSTWA

W 2014 roku po raz kolejny dzięki wsparciu zaprzyjaźnionej Fundacji Trans-Fuzja możemy Was prosić o przekazanie 1% podatku na działania Stowarzyszenia MNW na rzecz równości małżeńskiej.
Miniony rok był dla nas rokiem ogromnych zmian, m.in. przekształcenia w stowarzyszenie oraz debiutu naszego postulatu o równości małżeńskiej "MAŁŻEŃSTWA DLA WSZYSTKICH".


Do tej pory dzięki Waszej hojności udało nam się zorganizować różnorodne akcje, piknikiety, zimowiska, konferencje, kampanie Miłość Nie WykluczaW związku z miłością, kręciliśmy klipy, lobbujemy u posłów, przeprowadzaliśmy ankiety, uczestniczyliśmy w pracach nad projektami ustaw o związkach partnerskich, byliśmy obecni na Festiwalu Open'er oraz na Kongresie Kobiet.

Wszyscy w Stowarzyszeniu Miłość Nie Wyklucza działamy jedynie na zasadach wolontariatu. Wiele rzeczy udało nam się zdziałać właśnie siłami naszych wolontariuszy i nieocenionych przyjaciół. Ale nie wszystko jest możliwe bez wsparcia finansowego. 
W zeszłym roku z 1% podatku udało nam się zebrać prawie 2 tys złotych.
Dziękujemy Wam ogromnie za okazane zaufanie i obiecujemy, że każdy grosz zostanie wydany zgodnie z celem statutowym Stowarzyszenia MNW.

A jak przekazać nam 1%?
Już wyjaśniamy


Wystarczy, że podczas wypełniania formularza PIT 1% podatku przeznaczycie na Fundację Trans-Fuzja i podacie cel szczegółowy - MNW lub Miłość Nie Wyklucza.

Wystarczy wpisać:
KRS - 0000309669
CEL SZCZEGÓŁOWY - MIŁOŚĆ NIE WYKLUCZA lub MNW


Dziękujemy 
Fundacji Trans-Fuzja za okazane wsparcie. 


czwartek, 2 stycznia 2014

Rok 2013 - Polska, Świat, Miłość Nie Wyklucza

Polska


Rok 2013 nie przyniósł nam wielu powodów do radości. Głośnym wydarzeniem było odrzucenie przez Sejm wszystkich trzech projektów ustaw o związkach partnerskich. Mimo zapewnień klubu Platformy Obywatelskiej, Sejm nie uczynił żadnych kroków, które mogłyby nas zbliżyć do krajów zachodniej Europy. Początek roku był więc wyjątkowo nieprzyjemny dla nas wszystkich, w mediach wrzało za każdym razem, gdy wypowiadała się Krystyna Pawłowicz. Posłanka niestety nie słynie z kultury osobistej, mogliśmy więc usłyszeć m.in. o “jałowych związkach” i “niegodnych uczynkach”. Pawłowicz nie była jedyna - gros posłów partii konserwatywnych uraczyło nas w trakcie debaty sejmowej wypowiedziami, o których chcielibyśmy zapomnieć.
W trakcie Kongresu Kobiet Donald Tusk (wcześniej opowiadający się za pracami nad projektami ustaw o związkach partnerskich) przyznał, że nie widzi szans na wprowadzenie ustawy w ciągu najbliższych 10-15 lat. Zawiodła też Pełnomocniczka Rządu ds. Równego Traktowania. Legitymująca się jako osoba walcząca o prawa osób LGBT jednocześnie pozwoliła na “wycięcie” ich postluatów z równościowego programu rządu i popierała pomysł konserwatywnych posłów PO, aby instytucję związków partnerskich zamienić w umowy. Swoje plany na dalsze działania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz podsumowała w rozmowie z internautami słowami: “Cieszcie się z tego co macie, bo na wschodzie Europy jest jeszcze gorzej”. Hanna Gronkiewicz-Waltz odmówiła objęcia matronatem warszawskiej Parady Równości.
Jedyną pozytywną wieścią z Sejmu w tym roku było skierowanie do dalszych prac projektu ustawy o uzgodnieniu płci. Na początku grudnia konserwatystom nie udało się doprowadzić do odrzucenia projektu ustawy.
W wakacje wiele mówiliśmy o homofobii w sporcie. Poseł, a dawniej bramkarz, Jan Tomaszewski stwierdził, że dla gejów nie ma miejsca w piłkarskiej szatni. Na nic zdały się tłumaczenia innych sportowców, Tomaszewski uparcie przekonywał, że piłka nożna nie jest sportem dla osób homoseksualnych.
Jednak najgłośniejsza debata medialna w 2013 roku zdecydowanie należała do - jak mówią hierarchowie Kościoła Katolickiego - “ideologii gender”. Kościół i prawica nie godzą się na edukację równościową w przedszkolach i szkołach (ku zdziwieniu wielu osób, za zajęciami równościowymi opowiedział się Związek Nauczycielstwa Polskiego), jednak argumenty przez nich prezentowane świadczą o absolutnym braku zrozumienia tematu. Od edukacji się zaczęło, ale im dalej w las… Tym więcej zagrożenia widzą w gender jego przeciwnicy. Debata nadal trwa, płeć społeczno-kulturowa stała się głównym wrogiem Kościoła, a naukowcy i organizacje pozarządowe zajmujące się zagadnieniem równości płci uparcie tłumaczą, że żadne zagrożenie nie istnieje, gender był, jest i będzie - również u księży.
Ważnym wydarzeniem był pierwszy coming out rodzin osób nieheteroseksualnych. Na ulicach wielu miast Polski widzieliśmy plakaty kampanii “Rodzice, odważcie się mówić”, a w mediach głośno było o naszej partnerskiej organizacji - Stowarzyszeniu Akceptacja, zrzeszającym rodziny i przyjaciół osób nieheteroseksualnych. Ich działania zostały uhonorowane nagrodą Respektpreis dla prezeski stowarzysznia. Do hetero-sojuszników dołączyli też m.in. Hanna Lis i Agnieszka Holland.
Obserwowaliśmy również coming outy dwóch licznych tęczowych rodzin. Leszek, Marta, Ania - rodzice małego Mateusza - zdecydowali się opowiedzieć całej Polsce o szczęściu rodzicielstwa w trójkę, a Adam (a później również Kasia) o miłości do swoich trzech homoseksualnych synów.
Końcówka roku przyniosła nam niestety kolejne podpalenie tęczy na Placu Zbawiciela w Warszawie, tym razem nie były to jednak pijackie wybryki, a akt nienawiści wobec mniejszości. Tegoroczny Marsz Niepodległości obfitował w akty wandalizmu i mowę nienawiści. Na te wydarzenia zareagowano organizując m.in. wielkie całowanie pod spaloną tęczą i demonstrację przeciwko terrorowi Marszu Niepodległości. Organizacje pozarządowe wyraziły sprzeciw wobec łamania prawa i aktów wandalizmu, a także wobec legitymizowania mowy nienawiści w mediach. W tym okresie wiele osób odwiedzało tęczę i ozdabiało ją kwiatami, niektórzy poparli wniosek, aby to sprawcy ponieśli koszty jej odbudowy.


Świat



Wydarzenia na świecie w 2013 roku można śmiało podzielić na kategorie - wschód i zachód.


Zachód niesamowicie obrodził w małżeństwa jednopłciowe. Po uznaniu za niekonstytucyjny aktu DOMA, czyli zakazu małżeństw jednopłciowych w USA, małżeństwa wprowadzały kolejne stany. Do końca roku były już legalne w 18 stanach USA. Europa nie pozostawała jednak daleko w tyle. Tylko w tym roku do grona krajów z równością na sztandarach dołączyły Wielka Brytania, Francja i - co ciekawe - katolicka Malta, która umożliwiła formalizację związków partnerskich, które różnią się od małżeństw różnopłciowych… nazwą. Pary jednopłciowe mogą od tego roku zawierać małżeństwa też w Nowej Zelandii i Urugwaju.


Wschód natomiast to przede wszystkim zakaz “homoseksualnej propagandy” w Rosji, a co za tym idzie - również na zbliżających się Igrzyskach Olimpijskich w Soczi. Przeciw ustawie protestowali m.in. Sir Ian McKellen, Madonna, Sir Elton John, Tilda Swinton, ale też tysiące osób przed ambasadami Rosji na świecie.
O Rosji było szczególnie głośno, ale “propagowania homoseksualizmu” zakazano też na Ukrainie, Litwie i w Mołdawii.


Coming outów w 2013 roku dokonali m.in. prof. Maria Janion, aktorzy Wentworth Miller i Jodie Foster, wrestler Darren Young (jest pierwszym wyoutowanym sportowcem w tej dyscyplinie), pływak Tom Daley czy gracz NBA Jason Collins. Z szaf wychodziły też dzieci dawnych legend NBA - syn Magica Johnsona i córka Michaela Jordana.


Miłość Nie Wyklucza



Dla nas był to pracowity rok pełen zmian. Pod koniec 2013 roku zarejestrowaliśmy Miłość Nie Wyklucza jako stowarzyszenie. Dzięki temu będziemy mogli brać udział w pracach komisji sejmowych i starać się o dotacje potrzebne do wzmożenia działań równościowych na różnych polach (na które nie mieliśmy szans jako grupa niezarejestrowana).
Najważniejsze było jednak dla nas przedstawienie naszego nowego postulatu. 11 października otworzyliśmy nowy rozdział w walce o prawa osób LGBT w Polsce. Walczymy o równość małżeńską dla wszystkich!


W minionym roku walczyliśmy też z mową nienawiści. “Moher - Pedał - Asfalt. Słowa niewłaściwie stosowane zagrażają życiu i zdrowiu” - z takim hasłem pojawiliśmy się na poznańskim Marszu Równości. Na warszawskiej Paradzie Równości udało nam się po raz pierwszy przeprowadzić dwa banery (w tym słynny Różowy) - z żądaniem wprowadzenia związków partnerskich jako takich i związków partnerskich, a nie spółki cywilnej. Różowy znosił razem z dzielną grupą pikietujących mrozy w styczniu, kiedy wspólnie z Wami staliśmy pod budynkiem Sejmu na ul. Wiejskiej. Pojawiliśmy się też na Manifie. Mamy nadzieję, że w 2014 roku równie efektywnie (i efektownie) pomożecie nam nieść banery małżeńskie!


W ramach “gościnnych występów” pojawiliśmy się też na Kongresie Kobiet i w Strefie NGO Open’er Festivalu, gdzie mieliśmy przyjemność słuchać Waszych głosów poparcia. Mnóstwo osób dopisało się do naszej listy argumentów “za” równością, rozdaliśmy tonę gadżetów i przeprowadziliśmy dziesiątki bardzo ciekawych rozmów.


Rok 2013 to dla nas też tygodnie pracy, której nie widzicie, ale którą - mamy nadzieję - niedługo odczujecie. Planowaliśmy działania, dzieliliśmy zadania i zwieraliśmy szyki, by móc już niedługo walczyć o równość ze zdwojoną siłą.


Bardzo dziękujemy Wam wszystkim za każde słowo wsparcia i motywowanie nas do działania. Szczególnie dziękujemy osobom, które pojawiły się na spacerach z Różowym, pikietach pod Sejmem, Paradzie Równości i dwóch imprezach - Jałowcówce w lutym i Gwiazdkowej w grudniu.


Oby rok 2014 był dla nas wszystkich bardziej przychylny!

piątek, 29 listopada 2013

List do nowej Ministry Edukacji Narodowej

Stowarzyszenie Miłośś Nie Wyklucza razem z czternastoma innymi oprganizacjami zwróciło się do nowo mianowanej Ministry Edukacji Narodowej Joanny Kluzik-Rostkowskiej z prośbą o spotkanie z organizacjami LGBT. Jej poprzedniczka Krystyna Szumilas mimo wielokrotnych próśb nie zdecydowała się spotkać z przedstawicielami organizacji LGBT.
Poniżej pełna treść listu:

piątek, 22 listopada 2013

Duże zmiany w Miłość Nie Wyklucza

Po ponad czterech latach działania jako grupa nieformalna Akcja Miłość Nie Wyklucza został z dniem dzisiejszym przekształcona w Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza i wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS: 0000485267.

Akcja Miłość Nie Wyklucza w 2009 roku rozpoczynała swoje istnienie jako grupa nieformalna. Naszym pierwszym działaniem była kampania społeczna "Miłość Nie Wyklucza" dotycząca promocji idei związków partnerskich. Następnie przeprowadziliśmy kampanię informacyjno-wizerunkową "W związku z miłością". Braliśmy udział jako przedstawiciele strony społecznej w tworzeniu projektów ustaw o związkach partnerskich stworzonych przez SLD i Ruch Palikota. Jesteśmy również inicjatorami koalicji Partnerstwo dla Związków zrzeszającej ponad 40 organizacji działających na rzecz wprowadzenia instytucji związków partnerskich. Aktywnie działamy i lobbujemy za wprowadzeniem rozwiązań prawnych dotyczących związków nieformalnych, zwłaszcza osób LGBT.

Ponad miesiąc temu informowaliśmy o tym, że Miłość Nie Wyklucza rozpoczyna działania w kierunku wprowadzenia w Polsce pełnej równości małżeńskiej pod hasłem "MAŁŻEŃSTWA DLA WSZYSTKICH / MARRIAGE EQUALITY FOR ALL". Dzisiaj robimy kolejny krok.
Dziękujemy osobom, które stworzyły Akcję Miłość Nie Wyklucza. Ich pasja zaraziła wiele osób do walki o związki partnerskie, a teraz również o równość małżeńską. Ich zapał i doświadczenie pozwoliły na stworzenie grupy, która od ponad czterech lat jest najważniejszym głosem nawołującym do prawnego uznania istnienia związków nieformalnych, w tym również związków jednopłciowych. Dziękujemy również członkom Stowarzyszenia Otwarte Forum, które przez cały czas było dla nas organizacją parasolową za opiekę, wsparcie i nieocenioną pomoc w naszych działaniach. Bez Was by się nie udało.
Z dniem dzisiejszym rozpoczynamy nowy rozdział naszej działalności jako w pełni sformalizowane stowarzyszenie. Jesteśmy przekonani, że ten krok pozwoli nam w lepszy i bardziej efektywny sposób dążyć do wyznaczonego celu.
Zachęcamy do śledzenia naszych poczynań i włączenia się w działania Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza.

Działacze i działaczki Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza.

piątek, 11 października 2013

MAŁŻEŃSTWA DLA WSZYSTKICH - małżeński coming out Miłość Nie Wyklucza


"Dajmy im palec, a będą chcieli całej ręki". Wiele razy słyszeliśmy te słowa  z ust przedstawiciel tej lub innej partii rządzącej w odniesieniu do prawnego usankcjonowania związków partnerskich? A co nam proponuje obecna partia rządząca? Ochłap nazywany „umową o wspólnym pożyciu”, który boją się złożyć w Sejmie z obawy przed negatywną reakcją najbardziej zainteresowanych.

Nie oszukujmy się. Obecny układ polityczny nie zapewni nam związków partnerskich w takiej formie, która dałaby osobom chcącym je zawrzeć wystarczający poziom bezpieczeństwa i poczucie godności.

W Europie i na świecie odchodzi się od walki o związki partnerskie na rzecz walki o pełną równość małżeńską. Pora na zmianę taktyki. Pora na walkę o pełną równość i o godność. Jeśli sami jej nie wywalczymy nikt nam jej nie da.
Dlatego Miłość Nie Wyklucza rozpoczyna nowy rozdział działalności. Od dziś będziemy walczyć o pełną równość małżeńską, w tym także o prawo do adopcji.

Tak! Chcemy całą rękę!!!

Chcemy równości małżeńskiej bo należy nam się jako obywatelom Polski. To już nie jest kwestia dobrej woli polityków, tylko praw człowieka, traktowania wszystkich obywateli na równi i zagwarantowania im pełni praw.

Z nowym hasłem „MAŁŻEŃSTWA DLA WSZYSTKICH/ MARRIAGE EQUALITY FOR ALL” na już tradycyjnie różowym banerze ruszamy na długą i ciężką drogę do pełnej równości małżeńskiej.

Naszym celem jest taka zmiana prawa by każdy obywatel mógł zawrzeć związek małżeński niezależnie od jego orientacji psychoseksualnej, czy tożsamości płciowej.
Liczymy na wasze wsparcie i pomoc w tej walce. Tylko wspólnie możemy przekonać posłów i posłanki, że równość małżeńska to konieczność, abyśmy wszyscy byli równoprawnymi obywatelami.


poniedziałek, 30 września 2013

"W ciemno" z patronatem Miłość Nie Wyklucza


Miło nam poinformować, że akcja Miłość Nie Wyklucza objęła patronat nad wchodzącym 11 października do kin filmem "W ciemno" (Alata, Out in the dark).

To obsypana nagrodami kilkuwymiarowa historia miłości pomiędzy Palestyńczykiem i Żydem z rozdartego konfliktem etnicznym Izraela. Roya, dziedzica prawniczej fortuny i Nimera, studenta psychologii ze społecznego awansu dzieli nie tylko wyznanie, język, polityka, ale również pieniądze. Pomimo sprzeciwu obu rodzin, wszechobecnej służby bezpieczeństwa i homofobii starają się znaleźć miłość tam, gdzie jej nie ma, a przynajmniej być nie powinno. Łącznikiem porozumienia staje się Loai Noufi przyjaciel Nimera, którego dramat jest lustrzanym odbiciem prawdopodobnego losu Nimera Mashrawi. Siłą debiutu fabularnego Michaela Mayera jest jednak przede wszystkim niespodziewane acz oczywiste przejście między melodramatem a politycznym thrillerem.

Polecamy


"W ciemno"
reżyseria: Michael Mayer
scenariusz: Yael Shafrir & Michael Mayer
zdjęcia: Ran Aviad

Dystrybutor: Mayflay

Obsada:
Nicholas Jacob, Michael Aloni, Jameel Khouri, Alon Pdut, Loai Noufi, Maysa Daw, Khawulah Haj, Morris Cohen, Shimon Mimran, Alon Oleartchik, Cheli Goldenberg.

Nagrody:
2012 Haifa International Film Festival - Najlepszy film
2013 Santa Barbara International Film Festival - Najlepszy film
2013 Mardi Gras Film Festival - Nagroda publiczności
2013 Jaipur International Film Festival - Red Rose Award/Best Released Film
2013 Guadalajara International Film Festival - Special Mention/Premio Maguey
2013 Roze Filmdagen - Najlepszy film
2013 Nashville Film Festival - Honorable Mention/New Directors Competition
2013 Pittsburgh Jewish Film Festival. - Nagroda publiczności
2013 Torino Gay & Lesbian Film Festival. - Nagroda publiczności
2013 Festival Vues d'en Face. - Nagroda publiczności
2013 Miami Gay & Lesbian Film Festival - Nagroda publiczności
2013 Jewish Film Festival Berlin & Potsdam - Nagroda publiczności
2013 Filmout San Diego - Najlepszy film zagraniczny
2013 Filmout San Diego - - Nagroda publiczności
2013 Filmout San Diego - - Nagroda publiczności, Najlepszy aktor drugoplanowy
2013 Inside Out Film Festival - Nagroda specjalna Jury
2013 Out Takes - Nagroda publiczności
2013 Frameline - Najlepszy film
2013 Philadelphia QFest - Nagroda publiczności